Co jest z tymi dziećmi?

Nie rozumiem, dlaczego teraz dzieci są takie tchórzliwe? Chyba, że moja jest zbyt żywiołowa i kiedyś po prostu się jej odmieni i też się będzie wszystkiego bała.W każdym razie Kaśka rośnie na postrach wsi i placów zabaw. Z radością, zapałem i miłością biegnie na powitanie każdego dziecka, rzuca mu się na szyję, obejmuje, a dzieci?

Ryczą wniebogłosy lub uciekają na ręce do dziadków/mam/opiekunów. Ja rozumiem, że moje dziecko jest dość duże, że mocno żywotne i ogólnie jakieś takie namolne w okazywaniu uczuć, ale bez przesady, krzywdy celowo nie zrobi. I choć sama dziś oberwała od dziewczynki, to śmiała się w głos z jej reakcji.

Krasnal też wychowuje się bez towarzystwa innych dzieci, ot tyle, co je widzi na ulicy, placu zabaw, ale gdyby ktoś jej okazał taką radość na powitanie to byłaby wniebowzięta. Więc pytam, co jest? Leczyć mam ją, żeby nie była taka wylewna? Czy kupić pasy bezpieczeństwa i kaganiec? Bo trochę reakcja innych dzieciaczków mnie dziwi. Tzn ogólnie nie dziwi, bo wiem, że inne dziecko może się bać takiego szoguna, ale dziwi, bo nie da sobie to inne dziecko wytłumaczyć, że mój wariat ani go nie zje, ani nie uszkodzi (przynajmniej celowo), ani nic mu nie zabierze.

Hmmm… Szkoda mi tego czorta małego, bo tak po prawdzie to nie ma za bardzo😐

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: