Piaskownicowe wojenki

To, że mam dziwne dziecko, to wiedziałam, ale nie sądziłam, że do tego stopnia. Może z wiekiem jej przejdzie i zacznie inaczej traktować takich delikwentów, ale na razie potraktowała jednego takiego chłopaczka w piaskownicy tak, że nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. Otóż, okazuje się, że są dzieci odrobinę gorsze w zachowaniu od mojej córki.

Chłopczyk wybitnie nie chciał się podzielić swoimi zabawkami z młodą i odganiał się od niej jak od natrętnej muchy. A ta oczywiście, nie zauważając, że jest niemile widziana (a może właśnie zauważając i robiąc mu na złość) non stop kręciła się obok niego i zaczepiała, a to jego łopatkę, a to koparkę. Do chłopca nie docierało, że ona tak tylko na sekund 5 i zaraz sobie pójdzie gdzie indziej (bo lata po tym placu zabaw, jakby jej pieprzu na ogon nasypali). Ciągle w bek, że dziewczynka mu zabierze. Dziewczynka ogólnie miała to w dupie i jego żale i jego zabawki, tak prawdę pisząc.

Tłumaczyłam mu (i ja i jego mama), że nikt mu niczego nie zabierze. Bo jeszcze (jak na razie) mam coś do powiedzenia, co zabieramy do domu, a czego nie. Ale oczywiście chłopczyk, tak przerażony widmem zaboru mienia, pojechał po całości. Najpierw młodą szarpnął, potem zaczął okładać łopatką i sypać na nią piachem. Aż mi się szkoda zrobiło mamy tego chłopca, bo dobrze wiem, co czuła. Zresztą widziałam, jak zbladła. A ja (jak przystało na wyrodną matkę) stałam sobie z boku i patrzyłam, co będzie dalej (w myśl zasady – sam zaczął, niech się sam broni).

A tymczasem moje dziecko zaskoczyło chyba wszystkich w piaskownicy. Bo w odpowiedzi na końskie zaloty młodziana, ryknęła i owszem, ale śmiechem. Tak się śmiała, że bałam się, że się zapowietrzy. Cóż… chłopczyk nie wiedział, że młoda z mamą w domu trenuje zapasy, rzuty na łóżko, odpychanie od mebli, ciągnięcie za nogę i tym podobne atrakcje. Oczywiście mama jest delikatniejsza niż ów chłopiec, ale widać jego zachowanie też nie zrobiło na niej żadnego wrażenia. Słowem na razie moje dziecko w odpowiedzi na czynną napaść, zabija – ŚMIECHEM.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: