Z ostatniej chwili

Jestem pełna podziwu dla mojej 1,5 rocznej, kochanej córeczki (he he piszę tak raz i w razie czego się wyprę). Była tak grzeczna na spacerze, jak nigdy! Szła grzecznie za rękę, a jak nie szła za rękę, to mimo wszystko się pilnowała. Nie dziczyła, nie siadała na ziemi, jak mama chciała iść gdzie indziej. Grzecznie bawiła się z dziećmi, choć w zasadzie obok nich. Nie dała żadnemu po gębie. Ani nie popchnęła. Pobawiła się z pieskiem, latała za nim jak głupia, ale szczęście na gębie bezcenne. Wytarzała się w piasku (z pozwoleniem mamy), niemal się w nim zakopała. Grzecznie poszła do sklepu, nie uciekając po drodze, nie niszcząc niczego w sklepie. W drodze powrotnej też nie grymasiła. W domu zjadła talerz białego sera z rzodkiewką i szczypiorem, poprawiła owocami słoiczkowymi i w 5 minut zasnęła. Toż to szok! Jakbym miała komin, to chyba złotymi literami bym na nim napisała, że czasem mam kochane dziecko🙂 No niech se śpi, w nagrodę na obiad dostanie pankejka z konfiturami z owoców leśnych. I może repetę spaceru😉

2 komentarzy

  1. Barbara Pelc said,

    18/04/2013 @ 19:39

    Najlepiej jakby dostała się do żłobka i dała pooddychać mamusi😉

  2. Rufikowa said,

    19/04/2013 @ 7:40

    na żłobek to raczej nie ma szans, ale to dość skomplikowane🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: