Wczesnoranne wariacje

Po wczorajszych ekscesach spacerowych jeszcze weselsza pobudka… O 3:30. I koniec. Dziecko wyspane, a Ty mama się martw, jak mu teraz życie zorganizować, choć byś musiała w oczy zapałki włożyć. I dowiedziałam się jeszcze, że mam córkę-kamikaze. Bo jak tylko zobaczyła,że się podniosłam z łóżka, to noga siup przez oparcie łóżeczka i dalej wyłazić. Nie wierzyłam, że się jej uda, a jednak! Tak się podciągała, że sama wylazła górą łóżeczka. Ratunku! Żadnego już spokoju nie będzie. Do tej pory łóżeczko ją powstrzymywało. A teraz se weźmie i wylezie. A jak mnie nie będzie obok, to se gębę obije, bo nisko to to nie jest. Idę po kawę, a potem szykować się na najazd opolski😉 Dobrego i miłego dnia wszystkim🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: