Kolejny dzień świra

Młoda najpierw rozbiła kubek w drobny mak, bo zachciało się jej obrus ze stołu ściągać, dostała klapsa, bo się pchała wprost na potłuczone szkło i nie dała mi sprzątnąć tego bałaganu. Potem rąbnęła się w łeb, kiedy próbowała dziadkowi nawiać, by znów mi przeszkadzać w sprzątaniu kuchni. A na koniec spadła razem z przewijakiem do łóżeczka. To chyba ją w końcu wystraszyło, bo nawet grzecznie poszła spać i to zasnęła w 5 minut.

A matkę zaraz szlag trafi, bo po awarii kompa, połowy programów w nim nie ma lub są uszkodzone. I nie może zdjęć zgrać na przykład. To znaczy już chyba matka naprawiła. Ale przez moment miała śmierć w oczach! A dzięki temu, że naprawiła, może pokazać całemu światu, jak jej wściekle szalony Krasnal pięknie wcina parówki. Choć z jedzeniem nie ma kłopotu. 😉

100_0509 100_0510 100_0511 100_0518 100_0519 100_0530

Reklamy

2 Komentarze

  1. Barbara Pelc said,

    14/04/2013 @ 21:28

    hihi to tak jak moja – jak się rozkręci, to się za głowę łapię co robić najpierw :D. Córeczka śliczniutka i superowa! Pozdrawiam

    • Rufikowa said,

      15/04/2013 @ 13:17

      dziękuję, owszem – śliczny czort 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: