Z pocztą chyba nikt nigdy nie wygra!

Chyba najbardziej niereformowalną instytucją jaką znam (oprócz zusu i wszelkich medycznych) jest POCZTA POLSKA. Ogólnie nie narzekam. Przeważnie przesyłki dochodzą, z większym lub mniejszym opóźnieniem, ale dochodzą. Ale braku dobrej woli wśród ludzi tam pracujących (przynajmniej w mojej dzielnicy) nikt chyba nie zwalczy. Za każdym razem, co bym nie zamówiła na Allegro, czy gdzie indziej, zamiast paczki, znajduję w skrzynce awizo.

Już pomijam powód, dla którego to awizo jest wypisywane (rzekomo nie ma mnie w domu – bardzo ciekawe, bardzo). Kiedy idę i pytam, w jaki sposób listonosz sprawdził, że nie ma mnie w domu? Czy był na górze i zapukał? Bo to, że w bloku jest domofon, jeszcze nie znaczy, że dane mieszkanie ten domofon ma lub ma sprawny. My akurat nie mamy. Wcale. To się dowiaduję, że czego ja chcę, skoro nie mam domofonu,to jak listonosz ma sprawdzić?! No pewnie? Jak? Nie zastanowiło człowieka, że o której by nie przyszedł ciągle nie ma nikogo w domu? Taki kłopot wjechać na górę – WINDĄ? Zwłaszcza, że klucz do drzwi klatkowych się ma! Więc klatka nie jest twierdzą nie do zdobycia!

No dobra, pomijam już to. Ale potem dowiaduję się jeszcze, że listonosz paczek ponad gabarytowych nie nosi ze sobą. No przepraszam bardzo, jeśli paczka w kopercie A4 jest paczką ponad gabarytową no to rzeczywiście chłop ma problem. Ze wzrokiem chyba i z realną oceną gabarytów. I ciekawe jest to, że jeden listonosz może taką paczkę przynieść, a drugi już ma z tym kłopot. Niestety prawdopodobnie nasz listonosz nie żyje, nad czym ubolewam bardzo. Bo człowieka szkoda, był bardzo sympatyczny i ludzki i miał nieco rozumu w głowie. W przeciwieństwie do tego obecnego i pań z poczty, którym tłumaczę, że listonosz wcale się u nas nie pojawia. Tylko awiza roznosi. Ale swój broni swego. Ponad gabaryt paczka i tyle i przez beton się nie przebijesz. Prosiłam już, żeby zaznaczyły przy naszym adresie, że nie mamy domofonu i że trzeba się do nas fatygować na górę. Bo mają taka możliwość,by tę informację zapisać przy danym adresie. Ale nie, bo to musi przejść przez panią naczelnik, a że wtedy byłą sobota, więc pani naczelnik nie pracuje. No ok. Dziś kolejne awizo. O 12.50 nie było mnie w domu. Szczegół,że wtedy nastawiałam obiad.

A na koniec taka scenka na zobrazowanie idiotyzmu i braku logiki w działalności poczty. Ostatnio się wściekłam. I po kolejnym awizie poszłam na pocztę. I poprosiłam o rozmowę z panią naczelnik, bo znów rzekomo nie było mnie w domu. BYŁAM! Kiedy pytam, dlaczego listonosz nie wszedł na górę – „listonosz paczek ponad gabaryt nie bierze”. Ok. Skoro nie bierze, to paczka jest na poczcie, więc proszę mi ją wyda – „Ale to dopiero od 18-tej!” A dlaczego? Skoro nie wziął, to paczka jest na poczcie. Dlaczego mam czekać do 18-tej? Robiło się coraz goręcej, więc paczkę mi wydały. Ale już następnego dnia w skrzynce znalazłam kolejne awiza. A żeby ich chudy Mojżesz popieścił w Boże Narodzenie o! I aż dziwne, że ten moloch ciągle się utrzymuje z takim podejściem do ludzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: