Testujemy place zabaw ;)

Tak na przyszłość, bo w sumie Kasiula jeszcze nieco za mała na placowe szaleństwa. Ale i tak, nawet teraz jest parę miejsc niedaleko naszego domu, gdzie nawet taki szkrab może poszaleć 🙂 A widzę, że takie małe szaleństwa Katarzynie baaaaardzo przypadły do gustu 🙂 Nawet zbytnio nie grymasi przy ubieraniu, bo wie, że idzie pobiegać, pohuśtać się i pozjeżdżać na zjeżdżalni. A dziecko trafiło nam się z prawdziwym ADHD lub z tak niespożytymi siłami. 🙂 Prawie 2 h biegania po placu zabaw, od zabawki, do zabawki (zwłaszcza bieganie do dziwnej huśtawki z opon, gdzie chwila nieuwagi i można dostać bęcka w łeb), huśtanie, ujeżdżanie koników i łosi, kopanie piłki (cudzej), bieganie za dziećmi z piskiem (mówiłam,że się będą jej bać), tarzanie się w piasku, zbieranie liści (dobrze, że była po obiedzie, przynajmniej ich nie jadła), zjeżdżanie na ślizgawce, próby zaprzyjaźnienia się z paroma małolatami (odkryłam, że moje dziecko ogląda się za chłopami taaa – w tym wieku!), a ta nadal biega! I pewnie, gdyby nie mój opór , zostałaby na tym placu do rana albo co najmniej sama na własnych nóżkach poszła do domu. Ale że życie moje i jej mi miłe, więc do wózka i fruu do domu.

Na razie przetestowaliśmy 3 place zabaw. I najbardziej pasuje nam w ten w Parku Skaryszewskim i na Grochowskiej. Pięknie tam i dość dużo zabawek dla dzieci w wieku Kasi. Mi osobiście najbardziej pasuje ten drugi plac, bo wyłożony jest czymś na kształt gąbki, dywaniku, bardzo fajnie się po tym chodzi, a dziecko nawet jak się wykopyrtnie, to niewiele poczuje 🙂 Myślę, że będziemy zwiedzać i inne place zabaw, ale ten będzie naszym ulubionym 🙂 No i poza tym młoda będzie miała pamiątkę swych szaleństw, wszak od czego aparat? 🙂

Na takiej huśtawce, to ja mama mogę godzinaaaaami 🙂

Z wysokości świat ciekawszy 😀

Tataaaa…chodź tutaj

Czasem poznawanie świata boli

Ale mama przytuli i od razu lepiej 🙂

I samolocik zrobiiiiiiiiiiiii 🙂

A teraz wioooooo 🙂

No coś ten konik nie chce jechać 🙂

Te żywe fajniejsze, a jeden dał się nawet pogłaskać 😀

Halooooo tu jestem 🙂

Taka huśtawka też jest bardzo fajna 😀

Trzeba wiać, jakiś chłopak mnie goni 🙂

No to zwiewamy, idziemy do domku 🙂

A tu dwie fotki z placu na Grochowskiej. Genialna huśtawka, sama bym się na niej pobujała, gdyby nie moje gabaryty 🙂

Oswajamy Łosia albo Renifera, jeden czort … z rogami 😀

Kiedy widzę, jaką mała ma radochę z zabaw na tych placach, to aż samej chce mi się tam częściej chodzić. Może i dziś pójdziemy? Zależy o której królewna się obudzi 😉

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: