Mała czytelniczka

Wchodzę do pokoju i zastaję taki o to obrazek – Kasia czyta.

Wołam: „Kasia, Kaaasiaaa…”. Łaskawie podniosła głowę. „Co czytasz?”

„Se mama popatrz sama” (ciężko nadążyć, bo podczas czytania, córcia się przemieszcza)

„A gdzie jest ciuchcia ze strony tytułowej? Co zrobiłaś z obrazkiem?”

„Ja?! Niiiiiic”.
„Nie gryź książki Kajtula, słyszałaś?! Zjadłaś pewnie ciuchcię!”
„To mówisz, że książek się nie je?!”

„Eeee chyba mama jesteś w błędzieeee”

„No trudno, to będę miała książeczkę o ciuchci bez ciuchci, a tu jeszcze była – wczoraj”

Dzięki Kasi „mól książkowy” nabiera nowego znaczenia😉

2 komentarzy

  1. bleryon said,

    09/11/2012 @ 5:04

    Warto zachęcić dziecię do czytania od lat najmłodszych.

  2. Rufikowa said,

    09/11/2012 @ 6:59

    Młoda ma właśnie swoją książeczkę, z którą może zrobić wszystko, zjeść, zniszczyć, potargać. To taka jej książka, do której my się nie wtrącamy.A ma też książki, które się jej czyta – te już z daleka od niej trzymamy, bo niestety za bardzo lubi wszystko sprawdzać organoleptycznie😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: